Mazda 3 MPS - mistrzyni zakrętów
Dodane przez Admin dnia Czerwiec 23 2007 14:19:49



Mazda 3 MPS - mistrzyni zakrętów

Rozszerzona zawartość newsa
Mazda 3 MPS wcale nie jest cichociemnym kompaktem. 260-konny turbodoładowany silnik czyni ją jednym z najszybszych hot hatch-ów. Dowodem są ostatnie testy Mazdy na torze Nurburgring, gdzie "trójka" na dopingu wykręciła jeden z najlepszych czasów w swojej klasie.



Północna pętla Nurburgringu zwana "zielonym piekłem" to chyba najtrudniejszy tor wyścigowy świata. Przerażają już same cyfry - 20,8 kilometrów długości i 73 zakręty. Jedne z nich są długie i szybkie, drugie znowu wolne i ostre. Najdłuższa prosta ma długość ponad 2 kilometrów. Jednym tor znany jest z morderczych 24-godzinnych wyścigów, innym znowu z dziesiątek zamaskowanych aut testowych, które codziennie pokonują na Nurburgringu setki kilometrów. To najlepsze miejsce do testowania zawieszeń, hamulców i innych elementów układu napędowego, a osiągnięty wynik budzi respekt w motoryzacyjnym świecie. To właśnie na linii startu Północnej Pętli stanął najmocniejszy kompakt z Japonii.



Agresywnie stylizowana Mazda 3 MPS dysponuje potężnym 2,3-litrowym sercem. Turbodoładowanie zapewnia moc 260 KM osiąganą przy 5500 obr./min. Moment równie pokaźny - 380 Nm przy 3000 obr./min. Moc przenoszony jest na przednią oś. Wentylowane tarcze mają 320 mm średnicy z przodu i 280 mm z tyłu. Tak przygotowane auto osiąga pierwszą setkę w 6,1 sekundy, a wskazówka prędkościomierza kończy swój bieg w okolicach liczby 248. Jedyną zmianą w stosunku do standardowej MPS jest zastosowanie sprężyn renomowanej firmy Eibach, które obniżyły przód auta o 2,5 cm i tył i 1 cm.



Jak "trójka" MPS jest szybka, postanowił przekonać się o tym Mark Ticehurst, wyczynowy kierowca Mazdy. Północna pętła była do tego idealna. Kilka prób zaowocowało dobrymi czasami, jednak niezadowalającymi kierowcę. Niejedno wyczynowe Porsche, niejeden szybki motocykl zostały wyprzedzone, zanim Ticehurst zaakceptował swój czas - 8:39.66. Pełen respekt dla niego, zwłaszcza że do rekordu klasowego brakło zaledwie 4.64 sekundy (8:35.93 Manuel Reuter - Opel Astra OPC). To jedna z największych rzeczy, jakich dokonałem za kierownicą samochodu. Kiedykolwiek, powiedział Mark po próbie. Zapowiedział również, że to jednak nie ostatnie jego słowo i chce jeszcze bardziej zbliżyć się do rekordu. Może nawet jeszcze podczas tych wakacji.